Marek Wituszyński

Photo

Dla satysfakcji i przyszłości:
- Freelancer. Tworzy strony www. Stara się poznać coraz to więcej technik, które Mu w tym mogą pomóc i zapowiada się, że taka pogoń końca długo mieć nie będzie, może nigdy nawet. Na szczęście - lubi to :-)

- Certyfikuje się na administratora sieci. Kolejny ciekawy, rozległy, końca nie mający - temat - czyli wszystko co najlepsze :-) Wybrał papier Cisco, gdyż jest chyba najbardziej prestiżowy.

Dla świętego spokoju:
- Uzyskał tytuł inżyniera Automatyki i Robotyki o specjalności: Systemy Informatyczne w Automatyce, teraz gdzieś szuka uzupełniających magisterskich. Ma nadzieję, że uda mu się zrobić informatykę.

Dla sportu:
- Z bilarda przerzucił się na snooker. Zabawa, satysfakcja, trudność - 100 razy większa!

- Raz w tygodniu pędzi na ściankę wspinaczkową. Niestety bywa ciężko o kogoś do pary.

- Uczęszcza na kurs tańca. Trudne satysfakcjonującego początki.

- Lubi: tenis ziemny i stołowy, siatkówkę, piłę nożną, kajaki, łyżwy.

- Polubić zamierza: bungee, spadochron, para/moto-lotnie.

Dla duszy:
- Filmy ambitne lub sympatyczne. Tytuły tych drugich zapomina po miesiącu.

- Muzyka. Wprawdzie rządzi różnorodność, ale Massive, Tricky, Portishead, Carbon Based Lifeforms, Cafe del Mar, HIM i kilkadziesiąt innych - chyba nigdy nie znikną na dłużej - czy to przez wzgląd na podpasowanie, czy też sentyment. Chill, Lounge, Hard Rock, Trip Hop, Brit Pop etc. Afryka, Hiszpania, Indie.

- Fortepian, gitara, bębenki i świszczałki - czasem, choć rzadko - przypomni sobie, że coś tam umie.

- Pokarm. Nigdy nie odmówi spaghetti. Przepada za toskańskimi smakołykami, włoskimi potrawami i meksykańsimi przyprawami.

Dla ot tak:
- Zabawy z Photoshopem, Lightwavem/3D Studio(kiedyś).

- Książki w 95% czyta kuloodporne, czyli: "Początki podstaw uproszczonego protokołu, będącego wstępem do preludium okrojonego tematu" - 1500 stron - techniczny "bełkot".

- Wyprawy do baru i z powrotem. I tak do białego dna.